sobota, 15 października 2016

Gimnazjum a technikum #1

Hello Everyone!

Witam Was w kolejnym poście o tematyce szkolnej. Co prawda nie jest to już typowe "back to school", ale myślę, że może Wam się spodobać. Zwłaszcza osobom, które będąc w 3. klasie gimnazjum, zastanawiają się:"Jak to jest w tej szkole średniej?". Jeśli jesteście tym zainteresowani - zapraszam do czytania.

Na starcie muszę wspomnieć, że technikum wybrałam z własnej woli, nikt mnie do tego nie przymusił i na 100% dostałabym się także do najlepszych liceów w pobliskich miastach Nie trzymajcie się więc kurczowo stereotypów - dobre technikum w niczym nie jest gorsze od liceum. A młodzież uczęszczająca do tej szkoły wcale nie uczyła się najgorzej w gimnazjum. Ba - minimalny próg do mojego technikum był wyższy, niż do większości klas w liceach! Ale o tym opowiem kiedy indziej. Teraz skupię się na samych różnicach między gimnazjum a technikum. Założę się, że w liceach jest bardzo podobnie.


GODZINY ZAJĘĆ LEKCYJNYCH
Co prawda w mojej szkole pierwszą lekcję zaczynamy o 8, jak w większości gimnazjów. Jednak z opowiadań znajomych wiem, że gdzieniegdzie zajęcia zaczynają się po 7, co dla mnie byłoby tragedią. Domyślam się, że w innych szkołach (nie w średnich) mogą zdarzyć się lekcje przed 8, ale dla mnie to zupełna nowość. Jak również ilosc godzin lekcyjnych - rok temu obowiązkowych lekcji było max. 7, a teraz jest ich 8.

KOMUNIKACJA
Ja z dojazdem do szkoły nie mam większego problemu, bo autobusy jeżdżą góra co godzinę. Jednak niektórzy koledzy z klasy mają środki komunikacji raz na kilka godzin. Oczywiście nie jest to problem osób, które mieszkają w mieście i szkołę mają na miejscu. Ja mogę im tylko pozazdrościć.

SKALA OCENIANIA
Jest to kolejna rzecz, która nieco różni się od tej z gimnazjum. Czy jest lepsza? Myślę, że tak. Według mnie łatwiej jest zdobyć dobrą ocenę, niż gorszą. Bowiem 6 możemy dostać od 95% całości punktów. W gimnazjum 6 oznaczała 100%.
Wyjątkiem są przedmioty zawodowe, na których musimy zdobyć min. 50% w teorii i 75% w praktyce na pozytywną ocenę  (dopuszczający).

SALE LEKCYJNE
Jeszcze kilka miesięcy temu byłam przyzwyczajona do tego, że plecaki na przerwie zostawialiśmy pod salami lekcyjnymi. Nie zdarzało się nawet, aby ktoś na przerwie chodził z plecakiem na plecach. Aktualnie, raczej nikt swojego plecaka nigdzie nie zostawia samego. Zazwyczaj na przerwach są otwarte sale lekcyjne, więc mamy możliwość usiąść i coś zjeść wewnątrz, a nie na korytarzu. Według mnie jest to duży plus w odpoczynku między lekcjami. Chociaż zdarzają się nauczyciele, którzy zamykają sale. Być może dla bezpieczeństwa.

KRÓTKIE PRZERWY
Przywykłam do tego, że najkrótsze przerwy trwały po 10 minut. Gdy poszłam do technikum i zauważyłam, że tu trwają one tylko 5 - załamałam się. W tak krótkim czasie nie potrafię zjeść czy nawet pójść do toalety (gdzie kolejki bywają większe, niż w piekarni rano po świeże bułki). Pozostaje mi tylko czekać na jedną piętnastominutówkę i dziesięciominutówkę. Na pozostałych zdążę tylko przejść z sali do sali.

WITANIE NAUCZYCIELI
Oczywiście nie zmieniło się samo powitanie. To, że nauczyciele są dla nas bardziej przyjacielscy, nie oznacza, że mówimy do nich "cześć" czy "siema". Mam na myśli moment, gdy nauczyciel wchodzi do sali. Kiedyś mówiliśmy po prostu "dzień dobry". Teraz dodatkowo wstajemy za każdym razem, gdy jakiś nauczyciel wchodzi do klasy. Czasami może to przeszkadzać, ale warto mieć dla nich choć trochę szacunku. W końcu ten gest nic nas nie kosztuje.

BRAK CZASU
Starsi koledzy mówili mi zawsze:"Wyjdziesz z gimnazjum - będzie ci lżej. Nawet czasu będziesz miała więcej, niż teraz w gimnazjum.". I cały czas żyłam ze świadomością, że niedługo będzie lepiej. Guzik prawda. Już w pierwszych tygodniach szkoły miałam więcej kartkówek i sprawdzianów, niż w ciągu kilku miesięcy w gimnazjum. To samo jeśli chodzi o oceny - niecałe 30 ocen w miesiąc jest dla mnie rekordem. Niegdyś miałam tyle na całe pierwsze półrocze. I właśnie w ten sposób nie czytam, nie rysuję, nie piszę, nie spotykam się ze znajomymi i nigdy nie mogę się porządnie wyspać. Technikum zabiera mi o wiele więcej czasu, niż gimnazjum. I to w zasadzie jest przerażające, bo nie wyobrażam sobie, aby te całe cztery lata nauki miały tak wyglądać. Mogę mieć tylko nadzieję, że w drugiej klasie, gdy odejdzie ok. 10 ogólnokształcących przedmiotów - zostanie mi choć chwila dla siebie.

MOŻESZ BYĆ SOBĄ
Nie chodzi tutaj o charakter czy zachowanie, bo jeśli ktoś zawsze był szczery to i w gimnazjum mu tej szczerości nie zabraniano. Mowa tutaj o wyglądzie i wyrażaniu przez niego swojego wewnętrznego "ja". Przez trzy lata gimnazjum każdy nam wpajał, że:
* Nie wolno ubierać krótkich spodenek oraz nic, co odkrywa ramiona!
* Nie wolno farbować włosów!
* Nie wolno malować paznokci!
* Nie wolno chodzić w makijażu na twarzy!
* Nie wolno przekłuwać sobie nic, poza uszami!
* I broń Boże, gdyby ktoś zrobił sobie tatuaż. Kategorycznie zabronione!!!
Tutaj, nikt mi nie mówi, że nie mogę o siebie dbać czy wyglądać tak, jak mi się to podoba. Dziewczyny chodzą czasem za bardzo wytapetowane, mają kolorowe włosy i każda ma swój styl ubierania - jednak nikomu to nie przeszkadza. A na pewno nie mi. Uważam, że jeśli mówią:"Nie warto udawać kogoś innego. Warto jest być sobą i siebie akceptować. Bo jeśli sami siebie nie pokochamy, nikt tego nie zrobi." to znaczy, że nie mogą równocześnie zabraniać nam wyrażać siebie w sposób, jak nam odpowiada. Oczywiście nie oznacza to, że każdemu będzie się podobał nasz styl bycia. Bo zawsze znajdą się osoby, którym nic nie pasuje i lubią szykanować innych. Jednak warto sobie przemyśleć:"Co jest dla mnie ważne - moje szczęście czy zadowolenie innych?". Jeśli komuś nie podoba się, że mam tatuaż - okay, niech sobie go nie robi i nie wytyka mi palcami, że go mam. To moja sprawa, co zrobię ze swoim ciałem - jest moje. Nie każdemu musi się to podobać. I na pewno nie będzie. Jednak podoba mi się postawa nauczycieli, kiedy sami mówią:"Każdy wiek rządzi się swoimi prawami".

I tymi słowami zakończę swój dzisiejszy post. Tych różnic jest oczywiście dużo więcej, ale nie będę wrzucać ich tutaj na raz. Nie każdemu chciałoby się czytać wypracowania, dlatego wolę to rozplanować na kilka postów. Zresztą w międzyczasie znajdę pewnie coraz to więcej różnic.

A wy? Widzicie dużo różnic między tymi dwoma etapami edukacji? Piszcie mi o nich w komentarzach. Być może to zmotywuje mnie do wyszukania różnic, o których jeszcze nie mam pojęcia.

Do zobaczenia wkrótce.

Domi.



8 komentarzy:

  1. Świetny post, taki prawdziwy.. :D
    Zapraszam do siebie ;)
    http://alkaa14.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na post! :-)
    Z tego co przeczytałem powyżej technikum nie jest wcale tak odległe od liceum (w którym jestem). Jedyne co zauważyłem to fakt, że u Was są te całe praktyki.
    A tak poza tym postaram się śledzić tego bloga w poszukiwaniu (jak Ty to nazwałaś) inspiracji! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło to czytać :) Masz rację - między liceum a technikum są małe różnice.

      Usuń
  3. Jestem w 3 gim i bardzo dziękuję ci za ten post, bo idę do technikum. Wiadomo że z rokiem na rok jest coraz trudniej. Powodzenia w nauce!

    http://truskawka-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę powodzenia w podjęciu dobrej decyzji o nowej szkole :)

      Usuń
  4. Akurat w liceum jest trochę inaczej i kiedy porównuje je z gimnazjum, stwierdzam, że plan jest lepszy, bo cały czas mam na ósmą, nauki jest mniej, wolnego czadu więcej. Przynajmniej na razie, bo w drugiej klasie dojdą rozszerzenia i już nie będzie tak dobrze :D Akurat plecak pod salą zostawiałam ostatni raz w podstawówce. Skala oceniania jest taka sama. Jedynie przy językach jest dwójka od 40%.
    Przy wejściu nauczyciela do klasy w moich szkołach zawsze mówiło się "dzień dobry" :D Wszyscy podrywali się z krzeseł!
    Ogólnie to myślę, że takie ograniczenia co do wyglądu w gimnazjum są dobre. Warto dojrzeć do takich spraw i dobrze przemyśleć piercing czy tatuaże. Myślę, że dopiero wraz z ukończeniem gimnazjum można sobie pozwolić na takie eksperymenty z wyglądem ;)
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z tym wyglądem się zgodzę - trzeba do tego dojrzeć, gimnazjum nie jest najlepszym czasem, aby decydować o poważniejszych sprawach. Również pozdrawiam :)

      Usuń