środa, 13 kwietnia 2016

Przemyślenia Domi #2 - Jestem blogerką

Tak, dobrze widzisz - JESTEM BLOGERKĄ. POWINIENEŚ mnie szanować, bardziej niż innych. Interesować się mną na każdym kroku. Wiedzieć, co mnie interesuje (jeśli w ogóle jest coś takiego) i czego nienawidzę. MUSISZ mnie uwielbiać. Traktować prawie jak celebrytę czy gwiazdę telewizyjną. Przecież JESTEM LEPSZA OD CIEBIE.

Czy aby na pewno?

Witam wszystkich w drugim poście z mojej serii o przemyśleniach! Dziś zajmę się tematem blogerów i "blogerów". Postaram się obalić kilka mitów. Jeśli masz ochotę dowiedzieć się co ja, początkująca blogerka, mam do powiedzenia - zapraszam do obserwacji i czytania mnie na bieżąco.

CZY MOGĘ NAZYWAĆ SIĘ BLOGEREM?
Prawdę mówiąc w dzisiejszych czasach wystarczy założyć bloga, żeby nazywać się blogerem. Oczywiście wymagane jest także w miarę możliwości regularne prowadzenie go, bo raczej nie zostanę blogerką, jeśli mój blog cały czas będzie stał pusty. Jednak dokładne zdefiniowanie blogera wydaje się dla mnie tak naprawdę niemożliwe, gdyż :
- Nie każda śpiewająca osoba jest piosenkarzem,
- Nie wszyscy rysujący, malujący to artyści.
Więc kim jest bloger? Tak jak już mówiłam - osoba, która prowadzi swoją osobistą stronę internetową bądź bloga.

JAKA JEST RÓŻNICA MIĘDZY BLOGEREM A "BLOGEREM"?
Dla mnie różnica jest tylko jedna - prawdziwy bloger zakłada swoją stronę internetową tylko i wyłącznie z pasji. Nie mówię tu tylko i wyłącznie o pasji do pisania, którą ja sama posiadam. Mówię tu o każdym zainteresowaniu, które w waszych oczach jest czymś wielkim. Ostatnio natknęłam się na blogi o przeróżnej tematyce. Sama czytam tylko te, które są według mnie interesujące i w ciekawy oraz pożyteczny sposób zajmą mi czas. Podziwiam osoby, które potrafią pisać dość długie, ale jednocześnie ciekawe teksty. Takie, które naprawdę mają coś do przekazania, mają sens i mogą coś wnieść do naszego życia. Blogerem jest wówczas osoba, która potrafi zachęcić do siebie czytelników bez niepotrzebnego wymuszania obserwacji. Jest to osoba, która naprawdę ma coś do powiedzenia i nie straszna jej krytyka, bo musi się liczyć z tym, że nie każdego do siebie przekona. "Blogerów" natomiast jest w internecie coraz więcej. Nie chciałabym nikogo obrażać, gdyż nie wnikam w to, co komu się podoba, ale czasami wydaje się, że takie osoby są po prostu puste. Dlaczego? Co można pomyśleć o osobie, której jedynym hobby jest blogowanie bądź prowadzenie snapchata? Dla mnie taka osoba ma z lekką ubogą osobowość. Prawie każda osoba interesuje się wieloma rzeczami. Nawet zbieranie znaczków pocztowych jest czymś. Skoro zabieramy się za prowadzenie bloga, musimy mieć jakieś zainteresowania, gdyż musimy mieć o czym pisać. A właśnie "blogerzy" są osobami, które potrafią napisać kilka zdań tekstu i... to w sumie koniec. Być może, żeby przemówić do niektórych osób nie trzeba dużo. Tak czy siak - ja wolę czytać teksty z sensem, które naprawdę mają przekaz.

ILE MUSZĘ MIEĆ LAT, ABY ZACZĄĆ PROWADZIĆ BLOGA?
Nikt tak naprawdę nie narzuca żadnej granicy wiekowej do pisania bloga czy nagrywania filmów na Youtubie. Ostatnio spotkałam się z sytuacją, że starszy (od większości) bloger na grupie na Facebooku dodał post dotyczący "blogerek" w wieku 12-13 lat. Chodziło głównie o to, że młode osoby wymuszają przez cały czas komentarze, obserwacje, produkty od różnych chińskich sieciówek, a tak naprawdę piszą o niczym. Dodatkowo proszą resztę członków grupy o pomoc w pomysłach na posty. Autor postu według mnie wyraził tylko swoją opinię i nikogo przy tym nie obrażał (jak to często się w dzisiejszych czasach robi przy pomocy wulgaryzmów). Pokazał, jak bardzo irytują go takie sytuacje i osoby. Moja opinia dotycząca młodych "blogerek" była identyczna. Jedynym problemem było to, że małolaty zaczęły się wykłócać, czasami przeklinać i wyzywać biednego blogera, który tak naprawdę nie miał złych intencji, a że one nie umiały przyjąć do siebie krytyki - to ich problem. Jak się rozwiązał konflikt - tego nie wiem. Pewnie wcale nic się nie wyjaśniło, a blogerzy z "blogerami" cały czas są w złych stosunkach. Ja w tej sprawie zajmuję tak naprawdę dwa stanowiska. Bardziej oczywiście staję po stronie autora tekstu, który został zjechany przez młodsze koleżanki. Z drugiej strony nie lubię oceniać książki po okładce. Nie twierdzę, że wszystkie 11-13 latki są puste, nieciekawe, w jednej ręce trzymają lalkę, drugą się tapetują. Jednak moja szkoła (gimnazjum) dzieli się przejściem z podstawówką i obserwując te wszystkie dziewczynki wiem, że nie są one tak dojrzałe i nie przeszły jeszcze przez całe życie, aby móc (często) ciekawie pisać. Sama w tym wieku czułam się nieco dojrzalsza od reszty (np. mojej klasy), ale gdy zakładałam wtedy swoje pierwsze blogi - kończyłam pisanie po kilku tygodniach. No bo o czym może pisać taka ledwo nastolatka? O kosmetykach, których nawet nie powinna używać (bo nie ma takiej potrzeby)? O rozterkach miłosnych? O przemyśleniach (jeśli jest inteligentna i dojrzała w słowach, to tak)? Nie chcę się w tym poście wymądrzać, ani nic podobnego, ale prawdą jest, że dziewczynki w wieku 11-13 lat nie napiszą tego samego, co osoba dorosła, czy nieco starsza. Oczywiście istnieją wyjątki, gdzie dziewczyna w wieku 13 lat pisze naprawdę świetnie. Lepiej od niejednej starszej koleżanki (potwierdzone info). Tak samo nie każda 15-18 latka i dorosła osoba pisze ciekawie. Nie warto więc trzymać się stereotypów i najpierw przyjrzeć się osobie, aby ją oceniać.

CO WARTO CZYTAĆ?
To tak naprawdę zależy od nas samych. Może nas łączyć tylko wspólny gatunek (homo sapiens), a charakter jak i upodobania są różne. Dla mnie samej jest dużo interesujących rzeczy. Od początku mojego blogowania czytam te, o tematyce paznokci, przemyśleń, recenzji (wszelkiego rodzaju), ewentualnie kosmetyków do pielęgnacji włosów, skóry twarzy i ciała oraz lifestyle. Ostatnio też wciągnęłam się w tematykę podróżowania, dzięki czemu wirtualnie podziwiałam (na zdjęciach) niemiecki obóz koncentracyjny z czasów II Wojny Światowej Auschwitz-Birkenau, do którego mam zamiar pojechać w niedalekiej przyszłości. 


JAKIE BLOGI SĄ TERAZ MODNE?
Według mnie są to blogi dotyczące mody, stylu itp. Sama jestem ciemna w tym wszystkim, gdyż nie są to tematy, które mnie interesują. Dlatego właśnie nie odwiedzam takich blogów, bo nie miałabym tam czego szukać. Osobiście mam też przekonanie, że w teraźniejszości są one nieszczere, naciągane i zawierają 100% więcej zdjęć, niż tekstu. Większość także próbuje na nich "zarobić", robiąc wszystko, aby dostać za kliknięcia kilka szmatek. Jest to moim zdaniem z lekka irytujące. Nie tyczy się to oczywiście każdego, bo jeśli dana osoba bloguje kilka lat i robi to naprawdę świetnie, zdobywa prawdziwych czytelników i interesuje się nią sporo osób, to czemu ma nie dostać za to wynagrodzenia? Jednakże to nie jest zwykłe żebranie, którego podejmuje się sporo "blogerek modowych". Dodatkowo zauważyłam, że (co dziwne) większość początkujących blogerek modowych to młode dziewczynki w wieku nawet 11-14 lat, które raczej (nie obrażając) nie mają szansy zostać taką Maffashion czy Jessicą Mercedes. Zwłaszcza, że czasami nie mają nawet pojęcia o modzie i otaczającym nas świecie, a bloga założyły z myślą : "chcę być sławna". Lepiej być najlepszy w swojej dziedzinie, niż pchać się tam, gdzie chce być każdy i nic nie osiągnąć.


CZEGO NIE TOLERUJĘ W BLOGERACH?
Wydaje mi się, że już kilka wkurzających mnie cech dałam radę wymienić. Jednak wypiszę je wszystkie poniżej.
1. Najbardziej (póki co) denerwuje mnie, gdy osoba zakłada bloga, zanim jeszcze postanowi o czym chce pisać, jak go nazwie i czego ma dotyczyć. Wtedy pojawiają się na grupach posty dotyczące pomocy w wymyśleniu nazwy strony, co według mnie oraz blogerek z większym stażem jest bardzo irytujące. 
2. Pisanie o tym, o czym pisze każdy. I nagle na każdym blogu, w tym samym czasie znajdujesz post o tej samej tematyce. Oryginalne, nieprawdaż?
3. Robienie z siebie specjalistki dziedziny, o której nawet nie mamy pojęcia, czyli udawanie np. Maffashion, gdzie w ogóle nie wiemy nic o stylach, modzie itp.
4. Posty z trzema linijkami tekstu i setką zdjęć, lub co lepsze - z samymi zdjęciami. Ja rozumiem, że na blogach dotyczących mody nie da się (chyba) napisać trzystronicowego wypracowania, ale kiedy osoba twierdzi, że musi się tyyyyyle napracować nad postem, a ja znajduję w nim tylko kolaż ze zdjęć ubrań (zero jakiegokolwiek tekstu) to czuję się mega poirytowana. Może kolażu nie zrobię w 5 minut i się w pewien sposób napracuję, ale uwierzcie - czytam posty, które podziwiam za ilość tekstu, sens i zaangażowanie się w napisanie go autora.
5. Błędy ortograficzne, gramatyczne, stylistyczne czy nieużywanie znaków interpunkcyjnych. Ostatnio zauważyłam, że nawet osoby, które na pozór wydają się bardzo inteligentne, także robią błędy związane z interpunkcją (lub w ogóle jej nie używają). Taki przypadek spotkałam bodajże wczoraj, gdy przyglądałam jakąś stronę na Facebooku. Jeden komentarz czytałam 10 minut i szukałam w nim sensu, gdyż nie było żadnego znaku wskazującego na podział zdań. Zwracajcie na to szczególną uwagę, gdyż w jednym poście może się zrobić straszny chaos. Tyczy się to głównie młodszych blogerów (starsi raczej nie popełniają błędów).
6. Nienaturalność - udam, że jestem super, mam tysiące obserwatorów na Instagramie, milion "sweet foci", selfie i lajków. Jestem lepsza od Was. Guzik prawda! Możesz być lepszy, gdy zdasz doktorat z medycyny, podczas, gdy Twoi koledzy śmiali się, że nic nie osiągniesz! A co dają Ci lajki i obserwatorzy? Tak naprawdę NIC.
7. I chyba ostatnia cecha - wulgarność wobec osób krytykujących nas. Zakładając bloga należy mieć świadomość tego, że internet to taki wielki śmietnik, do którego można wrzucić wszystko, przez każdego. Prawie każdy ma do niego dostęp. Tak więc są ludzie, którym przyjemność sprawia obrażanie innych za nic (hejterzy), ale są i tacy, którzy krytykują nas i wyrażają własną opinię (często pomagając nam dostrzec nasze błędy), bo mają do tego prawo. Jeśli zakładasz bloga wiedz, że prócz naszych sympatycznych czytelników są tacy, którzy przez całe życie będą wbijać nam szpileczki i czekać, aż się poddamy. Najważniejsze jest właśnie się nigdy nie poddać. I po prostu nie zwracać na nich uwagi.

A ty? Co sądzisz o dzisiejszych blogerach? Co Ci w nich przeszkadza i które blogi najbardziej lubisz czytać? Napisz mi w komentarzu poniżej, chętnie się tego dowiem.

Dodatkowo możecie pisać mi w komentarzach, o czym chcielibyście przeczytać kolejny post z serii "PRZEMYŚLENIA DOMI".

Jeśli post Ci się spodobał - zaobserwuj mnie TUTAJ i wpadaj na mojego bloga częściej. Do zobaczenia wkrótce.

Domi.

12 komentarzy:

  1. O dziwo się z Tobą zgadzam. Założyłam bloga, żeby coś przekazać innym, realizować swoją pasję, pokazać ją innym... Długo się nad tym zastanawiałam. Założyłam bloga, poświęcam mu każdą wolną chwilę, myślę o rozwoju, stworzeniu marki, a tu co? W sieci są tysiące blogów. Różnej jakości, o różnej tematyce. Nie ukrywajmy, spora część z nich to zwykły chłam i zapychanie internetu śmieciami. Wiesz, w czym jest problem? W tym, że trudno znaleźć wartościowe blogi, bo zagłuszają je otaczające nas wszędzie blogi-śmieci o niczym. Jest ciężko. A blogowanie to nie tak prosta sprawa, jak wielu osobom się wydaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama o tym wiem, gdyż potrafię dość sporo czasu poświęcić na napisanie jednego posta (mimo że jestem początkująca). Dlatego staram się chwalić i przede wszystkim doceniam osoby, które dają światu coś więcej, niż tylko wiadomość, że żyją. :)

      Usuń
  2. Czytam blogi, które są kreatywne, mają jakąś sensowną treść i coś konkretnego do przekazania. Po części się z Tobą zgadzam, bo osoba, która zakłada bloga tylko po to żeby mieć wsólprace i 'darmowe ciuszki' po prostu się do tego nie nadaje. Ja, na swoim blogu pracuje nad postami, gramatyczne jak i stylistycznie. Zwracam uwagę na interpunkcję, bo jest to dla mnie ważne. Pomimo mojego młodego wieku -13 lat- staram się aby posty były wartościowe. Nad założeniem go zastanawiałam się kawał czasu. Gdybyś miała ochotę wejść i poczytać to tu zostawiam link : melulka.blogspot.com
    Świetny post i zostaje na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspomniałam - zdarzają się wyjątki. Mam nadzieję, że jesteś tego żywym przykładem (i tego Ci życzę). Z ciekawością zajrzę na Twojego bloga. :)

      Usuń
  3. W moim odczuciu właśnie za mało ludzi zakłada bloga z pasji. Piszą o pierdołach nie mając pojęcia o niczym tak naprawdę. Szukają wszędzie tylko poklasku i jaki to ma sens? I ich cieszy kom tylu: fajny post, zapraszam do siebie...
    No ja wiem, że niektórzy sami tak łażą i się reklamują ale to trochę dziecinne jak dla mnie. Mimo iż mam 20 lat to wiem, że nawet młode osoby potrafią pisać o wartościowych rzeczach, chociaż zdarza się to niezmiernie rzadko. Czasem lepiej mieć zaobserwowane kilka blogów ale które serio się czyta i jest się 'na stałe' niż milion ktore nas pratycznie wcale nie interesują.
    Zapraszam na mojego bloga, który mam nadzieję że zachęci młodzież (i nie tylko) do zapracowania na niesamowite wspomnienia. Świat jest zbyt wielki by tkwić w jednym miejscu. Właśnie o mojej pasji jaką jest podróżowanie: już jest nowy post zapowiadający majówkę - czyli autostopem do Francji ! Zapraszam serdecznie:)
    http://bedziesz-miedzy-gwiazdami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie boli to, że Ty się starasz napisać dobrego posta, a inna pisze (tak jak wspomniałaś) o pierdołach. A Twojego bloga czytam na bieżąco, gdyż bardzo mi się podoba! :)

      Usuń
  4. Mogę całkowicie zgodzić się z Twoim zdaniem, przy zakładaniu bloga najważniejszy jest pomysł i pasja, ja swojego bloga prowadzę ze swoim chłopakiem. Piszemy o tym co kochamy: modzie, muzyce, miejscach które odwiedzamy. Zapraszam: www.makeadouple.squarespace.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to najważniejsze :) bez pasji, chyba nie ma po co go zakładać

      Usuń
  5. Czytając twój tekst wydawało mi się, jakby m słyszała siebie. Mogę tylko się z Tobą zgodzić.

    Mnie blogi o modzie nie interesują, dla mnie nie mają wiele do przekazania. Wolę takie z treścią, gdzie autor ma coś do powiedzenia. A teraz niestety modne są te modowe, gdzie posty się u każdego powtarzają nawet jak autor publikuje post na inny temat, wszystkie mają niemalże identyczną grafikę - mam wrażenie, że wszystkie są robione taśmowo w chińskich fabrykach takie "Made in China"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o tym samym pomyślałam :) Cieszę się, że ktoś się ze mną zgadza.

      Usuń
  6. W blogosferze siedze długo i mam już kilka czynników, które powodują u mnie zdenerwowanie; pusta wymiana obserwacjami. Obserwuje bloga podoba mi się, a jeśli mój też przypadnie komuś do gustu, to czekam na to samo. Pisanie "na odwal"-tylko żeby było. I wiele innych, ale te dwie sytuacje najbardziej mi się nie podobają. Wpis bardzo Fajny, i sądzę,że wielu weźmie sobie go do serca. Obserwuje-czekam na kolejne przemyślenia.

    Zapraszam👉http://hot-schot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń